Browsing Tag

rower

bikestats

Rowerem do pracy #2 + spinning

8 stycznia 2015

Dziś to już miało sens. Temperatura przy 0 C. Zero wiatru (no prawie). Wieczorem spinning. Co za koszmar po przerwie świątecznej miałem nogi jak z waty. Mimo, że jeździłem w czasie świąt to na spinningu czułem się jak dziadzio bez mocy. Maskara!

bikestats

Rowerem do pracy #1

7 stycznia 2015

-8 C na zewnątrz. Wieje. Pytam się po co ja to robię?! Ruszam. Zimno. Wieje. Nadal i nie przestaje. W połowie drogi nadal się zastanawiam jaki to ma sens. Po co! Nie lepiej ciepłą kurtkę założyć do tramwaju wsiąść lub kupić samochód na zimę?! PO CO się pytam. Wszystko wyjaśnia powrót. Gdy jadę  z wiatrem gdy czuje wolność a wszyscy dookoła siedzą w swoich puszkach. I czekają. Po co na co? Tego nie wiem a ja jadę mimo -8 C ale tym razem z wiatrem w plecy 😀

bikestats

RSowe zimowe ognisko

6 stycznia 2015

-5 C za oknem a ja na rower. Normalni nie idą w takich warunkach na rower. A ja na dodatek jeszcze na ognicho. I dobrze co będę w domu siedział 😀 Dawno się tak liczna ekipa nie zebrała. Było nas chyba z 25 osób.   Poprawka było nas 28 osób. Patrz załączony obrazek.

by JJ

fotki Tomasza Owczarka 

magic man 😉

fotki by jj


double B 😉 

cała galeria od JJ – kliknij tutaj

bikestats

Samotnie

5 stycznia 2015

Postanowiłem wybrać się na rower w samotności i trochę sobie przemyśleć parę spraw. Rower do tego jest stworzony 🙂 
Pojechałem na Zgierz, Klęk, Michałówek, Ługi, Dobieszków, Borchówka, Stare Skoszewy przez Bartolin i z powrotem na Ługi i dalej jak na początku. Przyjemnie się jechało w stronę Dobieszkowa średnia nie schodziła poniżej 27km/h. Ale jak wiatr w plecy wieje to tak jest. Nie spinałem się tylko po prostu sobie kręciłem. W Starych Skoszewach pocałowałem w sklepie klamkę! Byłem mocno zdziwiony a zaczynałem odczuwać głód. Niestety herbata z miodem nie wystarczyła. W Dobrej na szczęście był otwarty sklep. Buła plus banan do tego ciepła herbatka pod rasowały mnie trochę. Teraz czekało mnie spotkanie ze ścianą. Czy kiedykolwiek w Kiełminie i na Klęku nie wiało w kierunku Wschodnim ?! Masakra. Tutaj średnia zeszła mi do 24km/h i strasznie mnie wiatr osłabił. Jakoś dotarłem do domu ale byłem mocno zmęczony. Kawa i obiad postawił mnie na nogi 🙂 

PS. Wycieczkę dedykuję Amelce, która dziś skończyła 7 lat. Kiedy z nią rozmawiam wracam do świata dzieci co mnie bardzo cieszy. Jako dorosły zapominam jak to jest. Dobrze, że są dzieci 🙂 

bikestats

Test Reby – pierwsza jazda w Nowym Roku.

3 stycznia 2015

Jak zawsze w sobotę zebrała się grupa ochotników z Rowerowych Sobót. Pkt. 10:00 razem z Jj dojechaliśmy na Orlen.Kierunek obraliśmy Nasza Chata w Sokolnikach. Szalał wiatr czasami tak silny, że zdmuchiwał mnie prawie z drogi. Chyba w takim wietrze nie jechałem. Ale ekipa jak zawsze się nie poddawała i cisnęliśmy do przodu.  W Naszej Chacie przyjęli nas ciepło. Kawa plus szarlotka to jest to! Nie wspominając o kominku 😉 Ogrzaliśmy się pogadaliśmy i ruszyliśmy z powrotem do Łodzi. Wiatr jeszcze mocniej przeszkadzał. Trzeba było deptać i deptać. Mimo tego na liczniku tylko 20km/h i nie chciało wskoczyć więcej. W sumie tyle dobrze nas wywiało ale zabawa była przednia.  Ah no i poznałem Mamę na rowerze

Jak zawsze nie zastąpiony fotograf na miejscu. Fotki by JJ

bikestats

Serwis Reby

2 stycznia 2015

Dziś odbyło się bez jazdy ale za to na nowy sezon razem z Grzesiem (Owurac na fr.org) poczyniliśmy serwisy dla naszych Reb. W przyjemnej atmosferze zrobiliśmy co trzeba. Amory gotowe na Nowy Rok 🙂 

W ferworze pracy oczywiście nie zrobiłem za dużo zdjęć. Praktycznie w ogóle ale Rebka chodzi jak nowa a w środku nie było żadnych niespodzianek. Blokada skoku też działa i działała wcześniej tylko się wkradł czeski błąd.  Jeszcze parę rzeczy trzeba zrobić przy GT. Powoli do przodu 🙂 


Reba pod choinkę 😉

bikestats

Na koniec roku.

31 grudnia 2014

Tak na zakończenie roku 2014 wybraliśmy się pokręcić po Łagiewnikach. Pogoda zimowa ale -3 to jeszcze nie tragedia.
W tym roku będzie bez podsumowań ani bez postanowień. No może dwa postanowienia to cieszyć się z jazdy i powietrza w oponkach.
Wszystkim rowerzystom i bikestatowiczom życzę Szczęśliwego Nowego Roku! ,

Fotki by JJ.


 

bikestats

Do miasta.

30 grudnia 2014

Do miasta załatwić parę spraw. Dziś strasznie zmarzłem tzn. jak zwykle palce u nóg i rąk marzły mimo rękawiczek narciarskich. Ma ktoś na to jakiś patent? 
Z powrotem spotkałem Pixona, który szedł. Tak szedł spacerkiem i w ciuchach cywilnych. Normalnie nie poznałem 🙂 

bikestats

Zimowe zaległości

29 grudnia 2014

Trzeba przyznać zima jest malownicza. Szczególnie jak wyjdzie słońce. Raczyło mnie swoim wdziękiem dopiero jak wracałem od siostry. Było pięknie. Nawet nie zmarzłem chociaż zawsze gdzieś tam palce u nóg swoje odczują. 


Przerwa w Natolinie. 

Powrót przez żwirownie.